Posłanka PiS Mirosława Masłowska wybiera się do Warszawy. Ma nadzieję, że w środę uda jej się spotkać z prezesem Kaczyńskim.
>>>Niezadowolona posłanka rzuca Kaczyńskiego
Posłanka ostro skrytykowała „sposób uprawiania polityki” w swoim regionie. Stwierdziła, że to . Twierdzi, że była przez niego marginalizowana podczas kampanii do europarlamentu. Kandydowała z piątego miejsca listy PiS w okręgu zachodniopomorsko-lubuskim, ale się nie dostała.
Choć już w piątek Masłowska faksem wysłała do Przemysława Gosiewskiego, szefa klubu PiS, pismo z prośbą, by skreślono ją z listy członków klubu, a drugie - do Jarosława Kaczyńskiego, z prośbą, by zawieszono ją w prawach członka partii, jej status nadal nie jest jasny. Za namową Ludwika Dorna, kolegów z partii i wyborców wnioskowałam jedynie o zawieszenie mnie, a nie wypisanie z niej" - powiedziała nam Masłowska.