"Sprawą natychmiast powinna zająć się Prokuratura Krajowa. A " - mówi nam Zbigniew Wassermann. Dodaje, że w jego ocenie prokurator, który umorzył tę sprawę nie miał fizycznej możliwości by chociażby zapoznać się aktami śledztwa.
Co więcej, podejrzewam, że prokurator nie miał wystarczającego doświadczenia i profesjonalizmu, by umiejętnie poprowadzić tak trudne śledztwo. Przypomnę, że jest on pracownikiem prokuratury rejonowej i zajmował się wypadkami drogowymi" - dodaje polityk PiS.
>>> Mafia paliwowa nigdy nie istniała?
Zbigniew Wassermann jest przekonany, że sprawa została celowo umorzona. Komu mogło na tym zależeć? I dlatego ludzie biorący udział w tym przestępczym procederze przez tak długi czas pozostawali bezkarni" - zaznaczył.
Dziś napisaliśmy, że 15 maja Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim umorzyła jedno z największych w kraju śledztw dotyczących tzw. mafii paliwowej. Decyzję podjął prokurator Aleksander Głuchow z Prokuratury Rejonowej w Pleszewie.
Z dokumentów, do których dotarł DZIENNIK, wynika, że został on delegowany do prokuratury okręgowej dokładnie na miesiąc. Umorzył śledztwo tuż przed końcem delegacji.