Ostre zarzuty posłanki PiS Grażyny Gęsickiej. Twierdzi ona, że minister finansów Jacek Rostowski manipulował i ukrywał niewygodne dane o stanie publicznej kasy. Dodała, że nie wywiązał się z podstawowych obowiązków szefa resortu finansów. W Sejmie trwa właśnie debata nad odwołaniem Jacka Rostowskiego.
"Przypomnę o tym, że chaos w budżecie rozpoczął się już w 2008 r. Choć Założenia do tegorocznego budżetu były złe. Kilkukrotnie został przeszacowany wzrost gospodarczy oraz wpływy do budżetu" - punktowała Gęsicka.
>>> Czy dziś spadnie głowa ministra finansów
Dodała, że w związku z tym "Zapowiadana przez rząd nowelizacja budżetu zapewne okaże się kolejnym chwytem marketingowym. Nie zdziwię się, gdy na jesieni minister finansów znów będzie szukał oszczędności" - przekonywała posłanka PiS.
Krytykowała też uszczuplenie wydatków z kasy państwa. "Doprowadziło to do tego, że policjantom nie są wypłacane dodatki do pensji. Samorządy nie mają pieniędzy na budowę dróg, a - zaznaczyła Gęsicka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|