Dziennik Gazeta Prawana logo

Steinhoff pójdzie za Olechowskim?

3 lipca 2009, 20:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Steinhoff pójdzie za Olechowskim?
Inne
Do Andrzeja Olechowskiego może przyłączyć się były wicepremier Janusz Steinhoff - dowiedział się DZIENNIK. "Ja tego w ogóle nie wykluczam, choć nie mam póki co takiego planu. To, co pojawiło się w oświadczeniu Olechowskiego, to mocna kontestacja sceny politycznej, którą podzielam" - powiedział nam Steinhoff. Dodał, że jest w kontakcie zarówno z Olechowskim jak i Pawłem Piskorskim.


Nie dziwię się temu. To, że Olechowski był gotów odejść, można było zauważyć już od dłuższego czasu. PO swojego założyciela zepchnęła na boczny tor. To jest duża osobowość polityczna i trudno sobie wyobrazić, żeby był członkiem Platformy, nie mając wpływu na jej program ani sposób funkcjonowania na politycznej scenie. Od dawna się dystansował.


Na pewno tak. To grozi odejściem części elektoratu PO. Doświadczenie kampanii z 2000 r. uczy, że Olechowski jest znaczącym kandydatem. I Tuskowi może zdecydowanie zagrozić. Tym bardziej że Olechowski bardzo krytycznie ocenia stan polskiej sceny politycznej, za który w pewnym stopniu również odpowiada Platforma.


Olechowski napisał wczoraj, że przeciwstawia się miałkości w polityce. Brakuje debaty na istotne tematy związane z sytuacją Polski. Mamy do czynienia z tabloidyzacją polityki, w której PO bierze udział. Zapatrzenie w słupki popularności nie sprzyja tym działaniom, które odpowiedzialna partia rządząca powinna podejmować. Dominują poboczne tematy, kto co powiedział czy zapowiedział. Jeżeli najważniejsze staje się to, co mówi w telewizji Janusz Palikot albo Nelli Rokita czy Jacek Kurski, to dla wielu nie jest to taki świat polityki, który akceptują.


Mam taką nadzieję. Ja się zgadzam z jego politycznym credo. To środowisko Olechowskiego jest mi bliskie i życzę mu jak najlepiej. Chociaż szkoda, że doszło do takiego podziału. Poza PO już wcześniej znaleźli się Maciej Płażyński i Jan Rokita. Gdy prawica się dzieli, to nic dobrego z tego nie wychodzi.


Mogę powiedzieć, że podzielam wiele opinii, uwag i elementów programu zarówno PO, jak i tego środowiska, które się pojawia, czyli Piskorskiego i Olechowskiego. Jestem związany z polską chadecją, muszę wiedzieć, czy to będzie partia centrowa. Obecność ludzi z dawnej PD świadczyłaby o tym, że Piskorski chce swoją formację umieścić w centrum. Czy mu się uda, nie wiem. Ale życzliwie będę obserwować.


Ja tego w ogóle nie wykluczam, choć nie mam póki co takiego planu. To, co pojawiło się w oświadczeniu Olechowskiego, to mocna kontestacja sceny politycznej, którą podzielam.


Mam kontakty i z Pawłem Piskorskim, i okazjonalne z Andrzejem Olechowskim. Jeśli pani chce napisać, że się już skłaniam ku wsparciu tej inicjatywy, to jest to stwierdzenie za daleko idące. Ale takie porozumienie różnych sił jest możliwe i jest na taki projekt miejsce. Kiedyś zabiegałem bardzo mocno, żeby PO była osią integracji umiarkowanej części prawej strony sceny politycznej. Platforma z tego nie skorzystała. Wielka szkoda.

*Janusz Steinhoff, wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj