>>>Farfał wymachuje paragrafami
Pojadę do sądu z pełnomocnikami złożyć uchwały piątkowej rady nadzorczej. Nie dam się sprowokować i sprowadzić do poziomu, który reprezentuje Piotr Farfał. Spokojnie poczekam na decyzję sądu.
Oczywiście, że nie. Dowiedziałem się od dziennikarzy. Młodemu człowiekowi puszczają nerwy. Poza tym widać, że czuje silne wsparcie polityczne. Chciałbym wiedzieć, jak promotorzy Romana
Giertycha będą reagowali.
Jestem ciekawy reakcji ministra spraw wewnętrznych. Premier twardo powiedział, że jego rząd nie jest związany z Farfałem ani towarzysko, ani politycznie. Równie dowcipnie odpowiem, że jestem
z Donaldem Tuskiem związany sentymentalnie. A na poważnie oczekuję od wszystkich, by poczekali na rozstrzygnięcie sądu. A do pana premiera apeluję o rozwagę.
Niby jakich działań może oczekiwać od ministra skarbu? Sytuacja prawnie jest jasna. W piątek coś zostało postanowione i to ma rozstrzygnąć sąd. Czy minister Grad ma rozkazać sądowi, co ma
zrobić? Chyba nie chodzi o łamanie prawa, by bronić LPR? Premier chyba nie chce narażać swojego autorytetu do obrony Farfała.
>>> W telewizji chaos i dwóch prezesów
Kurator jest możliwy tylko wtedy, gdy nie ma w spółce rady nadzorczej. A ona będzie.
Bywało, że sąd reagował w ciągu dwóch, trzech dni. Chciałbym, żeby tak było i teraz, bo to niejasna sytuacja dla spółki i dla nas.
Nie będę się z młodym człowiekiem boksował na korytarzach telewizji. To, co robi od piątku, jest jakąś karykaturą polityki w wydaniu Romana Giertycha. Bo, umówmy się, Farfał jest tylko i
wyłącznie żołnierzem Giertycha.
Musimy zorientować się, jaka jest sytuacja finansowa spółki. Poza tym trzeba przywrócić spokój, żeby pracownicy mogli pracować.
W ciągu ostatniego pół roku telewizja stała się dla jednej z partii zapleczem finansowym. Koniec z tym.
Wielu z nich zostało niesłusznie wyrzuconych. Każdy przypadek trzeba będzie rozpatrzyć. Nie będę podawał nazwisk do czasu rozstrzygnięcia przez sąd.
Zawieszenie kończy mu się 19 września. Jeżeli rada nadzorcza nie postanowi inaczej, to Andrzej wraca na swoje miejsce. Nie zamierzam zajmować jego gabinetu.
Jeżeli powstanie nowa rada nadzorcza, to po tym zachowaniu, które reprezentuje ekipa Giertycha z Farfałem na czele, nie ma dla niego miejsca w spółce.