Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef CBA nie chce iść do prokuratury

8 lipca 2009, 20:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szef CBA nie chce iść do prokuratury
Inne
Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński dostał wezwanie do prokuratury w charakterze świadka w aferze gruntowej. Ale się nie stawi - dowiedział się DZIENNIK. Kamiński nadal domaga się od śledczych przyznania podległej mu instytucji statusu pokrzywdzonego w śledztwie dotyczącym przecieku w słynnej aferze.

Trwa listowna szermierka między CBA a prokuraturą. We wtorek ujawniliśmy, że Mariusz Kamiński wysłał w ubiegłym tygodniu pismo do Prokuratury Okręgowej w Warszawie i do ministra sprawiedliwości. Informował w nim, że jego biuro chce się włączyć w śledztwo dotyczące przecieku w aferze gruntowej. I wystąpił do prokuratury o możliwość zapoznania się z aktami śledztwa i przyznania CBA statusu pokrzywdzonego. Gdyby biuro zostało dopuszczone przez prokuraturę do śledztwa, wówczas mogłoby złożyć dowody, o których Kamiński w swym piśmie wspomniał, ale ich nie wymienił.

>>>Lepperowi pętla zaciska się wokół szyi

Ale zamiast przyznać CBA status pokrzywdzonego, prokurator Andrzej Janecki wezwał szefa antykorupcyjnego biura jako świadka dziś na przesłuchanie.

Tyle że według naszych informacji taka formuła Mariusza Kamińskiego nie zadowala. Dlatego w środę napisał kolejne pismo do prokuratury i ministra Czumy. I nadal twierdzi, że jego biuro powinno zostać uznane przez śledczych za stronę pokrzywdzoną w tej sprawie i mieć możliwość wglądu w akta śledztwa. "Nie komentujemy tej sprawy" - ucina Temistokles Brodowski, rzecznik CBA, kiedy chcieliśmy go spytać o powody wysłania drugiego listu.

Przeciwny nadaniu CBA statusu pokrzywdzonego jest Sebastian Karpiniuk z PO, szef komisji śledczej, która bada domniemane naciski na służby specjalne i prokuraturę w czasach rządów PiS. - dowodzi Karpiniuk, który ostatnio zasłynął lansowaniem tezy, że nie było ani afery gruntowej, ani przecieku. "Prokuraturze nie zależy na wyjaśnieniu tej sprawy. Dlatego spodziewam się, że obecna ekipa rządząca wymiarem sprawiedliwości będzie blokować możliwość składania wniosków dowodowych przez CBA" - ripostuje Arkadiusz Mularczyk, reprezentant PiS w komisji naciskowej.

Śledztwo trwające od lipca 2007 r. zatrzymało się na ustaleniach zaprezentowanych 31 sierpnia 2007 r. na słynnej multimedialnej konferencji przez prokuratora Jerzego Engelkinga.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj