"Przyjazny dla użytkownika, ergonomiczny telefon z dużymi przyciskami, zaprojektowany we współpracy z naukowcami, specjalnie dla tych osób, które cenią sobie niezawodność oraz prostotę obsługi” - czytamy na stronie internetowej sieci ojca Rydzyka reklamę telefonu.

Reklama

>>> Jarosław Kaczyński kupi komórkę od Rydzyka

W podobnym tonie w zeszłą niedzielę zachwalał go sam prezes PiS Jarosław Kaczyński. "To naprawdę świetna rzecz. To genialny pomysł, by ta wielka rodzina była jeszcze mocniej ze sobą związana, by się konsolidowała" - mówił były premier na Jasnej Górze o startującej właśnie sieci ojca Rydzyka wRodzinie.

Duże przyciski i wyraźny wyświetlacz rzeczywiście mogą być pomocne w obsłudze komórki zwłaszcza przez osoby starsze. Jednak w ofercie sieci toruńskiego redemptorysty telefon firmy Max-Com kosztuje 330 złotych, choć w sklepach internetowych ten sam model można kupić już od 280 złotych.

Za 330 zł z łatwością można też kupić telefon na kartę w innych sieciach. Z tą różnicą, że takie urządzenia mają np. kolorowy wyświetlacz, aparat fotograficzny i wiele innych funkcji. Zaś najprostsze telefony są sprzedawane już od kilkudziesięciu złotych.

"Cena tej komórki jest znacząca, szczególnie w porównaniu do prostych telefonów znanych producentów, które są oferowane w zestawach prepaid przez innych operatorów" - ocenia Wojciech Piechocki, szef serwisu GSMonline.pl. Zaznacza jednak, że przez to, że telefon ten ma "olbrzymie" klawisze i ekran z dużymi cyframi może być on jedyną szansą dla starszych ludzi, by ci w ogóle posługiwali się komórkami.

>>> Wałęsa zafascynowany komórkami Rydzyka

Problem w tym, że w testach telefon ten wcale nie wypada najlepiej. "Urządzenie Max-Com przypomina bardziej bezprzewodowy telefon stacjonarny niż komórkę. Jest duże i niezgrabne. Ponadto jego wykonanie pozostawia sporo do życzenia - tworzywo, z którego zrobiona jest obudowa, nie jest najlepszej jakości, a poszczególne jej elementy są niedokładnie spasowane. [...] Rozmowę głosową możemy przełączyć w tryb głośno mówiący. Jednak w wypadku komórki Max-Com dźwięk jest fatalnej jakości - zniekształcenia i charczenie praktycznie uniemożliwiają prowadzenie rozmowy" - czytamy na stronie Komputerswiat.pl.

I konkluzja: "Pod względem wyposażenia z pewnością nie mogą konkurować z popularnymi komórkami. Jednak prostota obsługi zawsze jest w cenie. W wypadku komórki Max-Com nawet dosłownie - urządzenie jest zbyt drogie”. Podobne opinie można przeczytać na forach.

Jednak jak zauważa Jacek Filipowicz z Mgsm.pl, w ogóle telefony dla seniorów są drogie. Także na Zachodzie. Powód? Producenci argumentują, że nie opłaca się ich produkować. "Jeśli kupujący uzna, że urządzenie odpowiada jego potrzebom, a do tego dysponuje odpowiednimi środkami, kupuje je" - twierdzi Filipowicz.

Reklama

W Polsce jakiś czas temu aparat z większymi cyframi - co miało być ułatwieniem dla ludzi starszych - o podobnych parametrach co telefon oferowany przez dyrektora Radia Maryja, wprowadził koncern Motorola. Z tym, że kosztował niemal trzy razy mniej niż telefon sprzedawany wRodzinie.

>>> Rydzyk o czarnoskórym: On chyba się nie mył

Polityków PiS jednak cena nie zraża. "To wspaniały pomysł, żeby w szczególności starszym osobom ułatwić życie, zapewnić im lepszą łączność, komunikowanie się otwiera to ogromne możliwości" - mówi Tadeusz Cymański. I dodaje: "A że to jest biznes, to normalne. Dzisiaj wszelkie działania łączą się z pieniędzmi".