"Te zdjęcia to był przypadek. Nie pozowałem"- zapewnia Sebastian Karpiniuk. Poseł PO i szef sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków tłumaczy się ze półnagich zdjęć, które opublikował jeden z tabloidów. Trudno jednak uwierzyć w jego wersję historii z plaży w Kołobrzegu.
Zdjęcia półnagiego Sebastiana Karpiniuka wywołały konsternację i pytanie - Tym bardziej, że poseł Platformy Obywatelskiej okazał się być dużo odważniejszy od polityka SLD Wojciecha Olejniczaka, który zdecydował się odsłonić tylko kawałek owłosionej klaty.
>>> Karpiniuk też lansuje się na nagi tors
Teraz Karpiniuk tłumaczy, że sesja dla "Super Expressu" nie była tzw. ustawką. - powiedział W TVN24. Gdy jednak ogląda się jego zdjęcia, trudno uwierzyć w tę wersję wydarzeń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl