- mówił nam Skrzypczak. Za to szef MON Bogdan Klich zabrał ze sobą do Sejmu całą armię ludzi.
>>>To Klich przegrał ze Skrzypczakiem
Dyskusję zaplanowano po tym, jak generał Skrzypczak publicznie stwierdził, że żołnierzom w Afganistanie brakuje sprzętu, a winą za to obarczył ministerialnych biurokratów. Zabrakło tylko dowódcy Wojsk Lądowych gen. Skrzypczaka, który czeka na podpisanie swojego wniosku o dymisję.
>>>"Skrzypczak poświęcił się dla żołnierzy"
Posiedzenie sejmowej komisji obrony jeszcze trwa. Tuż przed nim posłowie PSL i PO nie ukrywali oburzenia, że generał nie przyszedł. - mówił wiceprzewodniczący komisji Mieczysław Łuczak (PSL). Kwestionował słowa dowódcy Wojsk Lądowych, że już od 2007 r. alarmował, że na misji brakuje śmigłowców i bezzałogowców: "Tych dokumentów nikt nie widział. Kto wie, czy jedna strona nie kłamała?".
Skrzypczak ripostował: .