Lech Wałęsa cały czas jest konsekwentnie "za a nawet przeciw". Deklaruje, że 4 czerwca będzie z premierem w Krakowie. A czy jeszcze tego samego będzie świętował z Libertasem koniec kampanii do europarlamentu? "Kto nie chciałby być w Paryżu" - mówi były prezydent.
- powiedział były prezydent w radiowych "Sygnałach Dnia". I dodał, że 4 czerwca - 20. rocznicę wyborów, po których powstał rząd Tadeusza Mazowieckiego - zamierza świętować wraz z Donaldem Tuskiem na Wawelu.
>>> "Jeżdżę z Ganleyem, żeby prowokować"
Czy jednak poleci do Paryża, by być gościem finałowego kongresu partii Declana Ganley'a przed eurowyborami? Francja bardzo nam pomagała w tamtym czasie. Czy nie należy im podziękować? - pytał Wałęsa.
DZIENNIK jako pierwszy napisał o "czerwcowych" planach Lecha Wałęsy i jego politycznym flircie z Libertas, który nabiera coraz większych rumieńców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane