PO, która w końcu przyznała, że kryzys jest o wiele poważniejszy, niż do tej pory sądziła, ma sposób na łatanie budżetu. Sięgnie do naszych kieszeni. W 2010 roku prawdopodobnie wzrosną podatki. "Mówi się o powrocie do 40-procentowej stawki" - twierdzi wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski.
"Kryzys jest poważniejszy niż sądziliśmy. - mówił wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski w Radiu Zet. Tak skomentował wczorajsze decyzje m.in. o zwiększeniu deficytu i prawdopodobnym zwiększeniu podatków w przyszłym roku.
>>> Porażka rządu. Dramatyczny wzrost deficytu
Rząd - ratując finanse państwa - zamierza wyciągnąć rękę po nasze pieniądze. "Myślę, że wzrośnie akcyza i VAT nie niektóre towary" - mówi Niesiołowski. Ale fiskus nie zamierza podnosić jedynie tzw. podatków pośrednich, zamierza też sięgnąć prosto do naszych kieszeni. Ale zaznaczam, że nic nie jest jeszcze przesądzone" - podkreślił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl