Ludwik Dorn przez długie miesiące po wyrzuceniu z PiS pozostawał lojalny wobec partii i unikał krytyki Jarosława Kaczyńskiego. Teraz to się zmieniło. "Powstrzymywałem się od krytyki prezesa w czasie kampanii wyborczej, ale teraz przyszedł czas działać" - stwierdził dawny wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
(...) Dziś PiS jest partia autorytarną, kierowaną w sposób nieracjonalny i demoralizujący" - powiedział Ludwik Dorn "Gazecie Wyborczej".
>>> Dorn: Kaczyński chce znów zastraszyć PiS
Były polityk PiS, nazywany "trzecim bliźniakiem", uważa, że ", na który Jarosław Kaczyński da się złapać, aby zmienić partię. "Ja bym mu powiedział: <zgódź się na to, bo inaczej odejdziesz w niesławie>. Otóż Kaczyński nie chce odejść w niesławie. " - powiedział Dorn.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|