Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy wreszcie będą deptać trawę

6 czerwca 2010, 19:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy wreszcie będą deptać trawę
Polacy wreszcie będą deptać trawę/Inne
Słońce przygrzewa, pogoda w sam raz na piknik. Ale gdzie go urządzić w wielkim mieście? Na którymś z dużych trawników, które aż się o to proszą? Nie wolno! Bo przecież są tabliczki "Nie deptać zieleni" i można dostać siedmiotysięczny mandat! Ale z tym już koniec.

Posłowie kończą z zakazem chodzenia po trawniku. Tak zamarzyło się komisji Przyjazne Państwo i pojutrze Sejm zajmie się zmianami w kodeksie wykroczeń, z którego na przełomie sierpnia i września znikną tabliczki „Nie deptać zieleni” czy „Szanuj zieleń!”, a zorganizowanie pikniku lub rozłożenie koca na miejskim trawniku przestanie być karane.

Dziś taki piknik może zakończyć się nieprzyjemnie – wizytą straży miejskiej i nawet tysiącem złotych grzywny. Bo to w końcu „bezprawne wkroczenie na pas miejskiej zieleni”. Autorzy projektu zmian w kodeksie wykroczeń twierdzą, że to zbyt rygorystyczne przepisy. – Ludzie muszą mieć możliwość położenia się na trawie bez strachu, że ktoś im zaraz wlepi karę. Każdy powinien mieć szansę poopalać się, zrobić sobie przerwę od pracy i wypocząć na kawałku zieleni – mówi „DGP” Stanisław Pięta, poseł PiS z Bielska Białej. To on pojutrze w Sejmie zda sprawozdanie z prac nad propozycjami zmian w prawie. Jak twierdzi, to wyjście naprzeciw potrzebom zestresowanym mieszkańcom miast.

Zmiana rygorystycznego prawa miałaby nas przybliżyć do krajów Europy Zachodniej, gdzie wiele osób korzysta dla odpoczynku w publicznej zieleni. W Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii często w czasie przerw w pracy lub w weekend korzysta się z miejskich trawników, grając w piłkę, badmintona czy po prostu wypoczywając. W Polsce to nadal bardzo rzadki widok, bo taki sposób spędzania wolnego czasu jest karalny.

Wykroczeniem ma już nie być także wypuszczanie na miejskie trawniki zwierząt domowych, czyli np. psów – efektem zmiany prawa ma być swobodna i niczym nieograniczona możliwość korzystania z trawników miejskich. Zdaniem posła Pięty wszystko wskazuje, że projekt zostanie przyjęty, bo nie budzi kontrowersji. Jednak podkreśla, że warunkiem uwolnienia polskich trawników będzie zgoda gminy. To władze samorządowe będą musiały wyznaczyć na swoim obszarze tereny przeznaczone dla celów rekreacyjnych. – Właściciel skweru czy parku powinien sam zdecydować, czy chce, żeby na jego trawie robić pikniki, czy też nie. Nie jestem przeciwny chodzeniu po trawniku, ale są sytuacje, w których się nie powinno. Jednak uważam, że powinien o tym decydować dobry obyczaj, a nie paragrafy, więc nie powinno być karania za piknik na trawie – uważa poseł Marek Wikiński (SLD) z komisji Przyjazne Państwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj