Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie - to ulubione powiedzonko ministra rolnictwa. Właśnie wciela je w życie. - Wprowadzimy restrykcje dla Rosji na przewóz żywności z Zachodu - zapowiedział Andrzej Lepper. Skoro w sprawie zakazu naszej Rosja jest twarda jak głaz, nam pozostaje zemsta. A ta, jak wiadomo, jest słodka...
Zakaz importu żywności, który wprowadzi Polska, obejmie też Ukrainę. W ten sposób kraje, które u siebie nie życzą sobie wyraźnie naszej żywności, za karę nie
dostaną tej z Zachodu. Restrykcje, które chce wprowadzić minister zdrowia, będą możliwe, bo Unia Europejska obiecała nam swoją pomoc, żeby zmusić Rosję i Ukrainę do zniesienia zakazu
importu żywności z Polski.
Lepper chce działać zdecydowanie, bo Rosja i Ukraina są nieugięte. Zasłaniają się ciągle tym, że nasza żywność nie spełnia wymogów sanitarnych i jakościowych, a w dodatku jest cały czas jest tam przemycana przez polskich eksporterów. To nieprawda i nieudolne wymówki, żeby tylko nie dogadywać się z Polską - stwierdził minister rolnictwa w porannych "Sygnałach Dnia".
Lepper chce działać zdecydowanie, bo Rosja i Ukraina są nieugięte. Zasłaniają się ciągle tym, że nasza żywność nie spełnia wymogów sanitarnych i jakościowych, a w dodatku jest cały czas jest tam przemycana przez polskich eksporterów. To nieprawda i nieudolne wymówki, żeby tylko nie dogadywać się z Polską - stwierdził minister rolnictwa w porannych "Sygnałach Dnia".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl