Dziennik Gazeta Prawana logo

Służby specjalne utrąciły Gilowską!

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Komuś wyraźnie zależało na dymisji Gilowskiej" - nie ma wątpliwości premier Marcinkiewicz. Komu? Premier wskazuje na służby specjalne. "Tam toczy się gra!" - ostrzega.
W sprawie Gilowskiej ponoć pojawiły się nowe zeznania świadków - i stąd to całe zamieszanie z lustracją. "Dlaczego pojawiły się one akurat teraz, a nie cztery lata temu, nie trzy lata temu, nie dwa lata temu, nie tuż przed wyborami, tylko dokładnie teraz?" - pyta szef rządu.

Najbardziej zagadkowe w tej sprawie jest, dlaczego doniesienia o agenturalnej przeszłości Gilowskiej zbiegły się z zakończeniem prac rządu nad Ustawą o finansach publicznych. Lada dzień ustawa będzie gotowa. Dymisja Gilowskiej nie wstrzymała prac, ale zachwiała rynkami i wprawiła zagranicznych inwestorów w popłoch. "Straciliśmy miliardy złotych" - mówi Marcinkiewicz. Przez kogo? "To teraz musi wyjaśnić sąd lustracyjny" - żąda premier.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj