Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądowe starcie Miodowicza z Nałęczem

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Obrażeni politycy znów się pokłócą - tym razem przed sądem. Dziś kolejna odsłona procesu, jaki Konstanty Miodowicz (PO) wytoczył Tomaszowi Nałęczowi (SdPl). Politykowi Platformy puściły nerwy za oskarżenia, jakoby sfałszował oświadczenia majątkowe Włodzimierza Cimoszewicza, ale także... spreparował esbecką lojalkę Jarosława Kaczyńskiego.
Poszło o wypowiedź Nałęcza dla Radia Zet. "Jak patrzymy na sprawę pani (Anny) Jaruckiej, to jest dokładnie ten sam mechanizm, co przy lojalce, przy niby-lojalce, pana (Jarosława) Kaczyńskiego" - powiedział Nałęcz, wówczas sztabowiec komitetu wyborczego Cimoszewicza, kandydata SLD na prezydenta. "Tak samo podrobiony podpis, ten sam mechanizm. Ja pytam publicznie, choć nie mam żadnych dowodów, ale pytam Donalda Tuska: proszę wyjaśnić rolę pułkownika Miodowicza we wszystkich tych sprawach" - dorzucił.

Tusk nie odpowiedział, za to wkurzył się Miodowicz. I podał Nałęcza do sądu. Polityk PO twierdzi, że nigdy nie fałszował żadnych dokumentów, a Nałęcz bezczelnie kłamie. Dziś o godz. 10 sąd zajmie się sprawą.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj