Minister rolnictwa żąda pieniędzy na zagraniczne wojaże dla swoich urzędników - pisze "Fakt". Dwa miliony kosztować mają przeloty w klasie biznesowej, gdzie serwuje się przysmaki i drinki oraz noclegi w luksusowych hotelach.
2,3 mln zł - na tyle wyliczył Lepper koszty przyszłorocznych podróży urzędników jego resortu. To o pół miliona więcej niż w 2005 roku. Co w zamian? Nie wiadomo - twierdzi "Fakt". "Są plany wielu spotkań organizowanych poza granicami kraju" - tłumaczy Andrzej Chodkowski, dyrektor generalny w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi w rozmowie z gazetą.
Wyjazdowy grafik urzędników będzie napięty. Do europejskich stolic będą latać aż tysiąc razy i nie zadowolą się klasą turystyczną. Wolą klasę biznes, gdzie podaje się łakocie i alkohol. Niektórzy podwładni Leppera zamieszkają w hotelach, w których za nocleg będą płacić 840 zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|