Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy żądają głowy Macierewicza za oskarżanie szefów dyplomacji

12 października 2007, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Antoni Macierewicz porozmawiał "po męsku" z premierem. Napisał też pismo do swojego zwierzchnika z wyjaśnieniami. I... uznał sprawę swojej wypowiedzi dla TV Trwam za zamkniętą. Innego zdania są posłowie ze speckomisji, którym wiceminister obrony nie wyjaśnił, jakie ma dowody na to, że byli szefowie dyplomacji byli sowieckimi agentami.

Marek Biernacki z PO, szef komisji, rozważa teraz wezwanie premiera przed komisję, a posłowie SLD pytają szefa rządu o konsekwencje wypowiedzi Macierewicza. W obronie byłych ministrów spraw zagranicznych stanął też Andrzej Lepper. Żąda głowy Macierewicza, jeśli jego rewelacje nie znajdą potwierdzenia.

Wypowiedź Macierewicza o agenturalnej przeszłości byłych ministrów wywołała polityczną burzę. Premier wezwał wiceszefa MON-u na dywanik. "Odbyłem rozmowę z ministrem Macierewiczem. Była to rozmowa ludzi, którzy się dobrze znają od dziesięcioleci, ale była to rozmowa męska" - powiedział Jarosław Kaczyński. Ani on, ani Macierewicz nie chcieli ujawnić szczegółów.

Speckomisja wezwała więc Macierewicza, by przedstawił jej dowody potwierdzające jego słowa. Ten uznał jednak, że po spotkaniu z premierem nie będzie niczego posłom wyjaśniał. Właśnie dlatego wiceprzewodniczący speckomisji rozważa wezwanie szefa rządu przed komisję. "Jeśli pan minister chowa się za plecy premiera i mówi, że sprawa jest zamknięta, to chcemy poznać szczegóły" - powiedział Marek Biernacki.

Posłowie z SLD złożyli interpelację do premiera. Chcą wiedzieć, czy podziela on punkt widzenia Macierewicza i czy minister poniesie jakieś konsekwencje swojej wypowiedzi.

Andrzej Lepper nie ma wątpliwości, jak powinien postąpić premier. Jego zdaniem, jeżeli słowa Macierewicza nie znajdą potwierdzenia w dowodach, powinien zostać zdymisjonowany. Wicepremier odgraża się, że - jeśli sprawa nie zostanie wyjaśniona - Samoobrona zastanowi się nad tym, czy pozostać w koalicji.

A co na to byli szefowie dyplomacji? Zastanawiają się, czy nie wytoczyć Macierewiczowi procesu. Stefan Meller ocenia ponadto, że pozostawienie Macierewicza w rządzie szkodzi Jarosławowi Kaczyńskiemu i dlatego premier powinien się go pozbyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj