Kompletnie pijany puścił wiązankę na temat urzędującego prezydenta. Ma odpowiedzieć za to przed sądem. Proces 31-letniego bezdomnego z warszawskiego Dworca Centralnego rozpocznie się dzisiaj. Pół roku temu mężczyzna naklął na prezydenta i to wprost do legitymujących go właśnie policjantów.
Bezdomny ustalił z prokuratorem, że zapłaci 500 zł kary za znieważenie głowy państwa, ale sąd może się na to nie zgodzić. Jeśli stwierdzi, że więzienie prędzej nauczy moresu Huberta H., mężczyzna może trafić za kraty nawet na trzy lata.
W lutym prokuratura przesłała akt oskarżenia do sądu. Zapis poglądów bezdomnego na władze zajął podobno 20 stron.
Zastanawia jedynie, jak sąd doręczył winowajcy wezwanie na rozprawę. O ile nie trzymano go w izbie wytrzeźwień przez pół roku, Hubert H. musiał chyba wyrobić sobie meldunek... z adresem warszawskiego dworca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl