Dziennik Gazeta Prawana logo

Mowy końcowe w sprawie lustracji Gilowskiej

12 października 2007, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie będzie już nowych dowodów w sprawie lustracji Zyty Gilowskiej. Sąd dziś zakończył postępowanie dowodowe. Teraz obrońcy i oskarżyciele wygłaszają mowy końcowe. Być może dziś sąd wyda wyrok.

Wyrok Sądu Lustracyjnego to dla byłej wicepremier i minister finansów w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza być albo nie być. Jeśli sędziowie uznają, że była tajnym i świadomym współpracownikiem bezpieki, będzie to oznaczało dla niej koniec kariery politycznej i naukowej. Ona zaprzecza, by miała z SB cokolwiek wspólnego.

A sędziowie, którzy będą musieli wydać wyrok, stanęli przed trudnym zadaniem. Z jednej strony mają do dyspozycji teczkę TW "Beata", z której wynika, że Zyta Gilowska informowała SB o zagranicznych naukowcach przyjeżdżających na Katolicki Uniwersytet Lubelski - choć nie ma tam podpisanego zobowiązania do współpracy. Z drugiej są natomiast pokrętne i sprzeczne zeznania byłych esbeków.

Wszyscy jak jeden mąż mówią, że Gilowska nie była tajnym współpracownikiem. Dociskani jednak przez sąd pytaniami, gubią się i podają sprzeczne informacje.

Witold Wieczorek, kapitan SB, który zarejestrował ją jako TW "Beata", twierdzi, że zrobił to fikcyjnie, by chronić Gilowską i jej męża przed nękaniem przez innych esbeków. Jego przełożeni zgodnym chórem mówią, że nigdy nie spotkali się z fikcyjną rejestracją TW. Natychmiast jednak dodają, że było to możliwe, a żaden z nich nie spotkał się, a nawet nie korzystał z materiałów od TW "Beata".

Zyta Gilowska musiała odejść z rządu Marcinkiewicza po tym, jak Rzecznik Interesu Publicznego złożył wniosek o jej lustrację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj