Wziął ślub kościelny i miał w rodzinie trzech księży - za to Czesław Kiszczak wywalił z pracy w czasach komuny milicjanta z drogówki. Teraz były komunistyczny minister odpowie za dyskryminację wyznaniową. Żąda tego prokurator Instytutu Pamięci Narodowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|