Dziennik Gazeta Prawana logo

Kiszczakowi spłonął dom

2 sierpnia 2010, 16:34
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ogień, który pojawił się dziś w mazurskiej will generała Czesława Kiszczaka, strawił całą nieruchomość. Pożar nie dotknął sąsiednich domów. Świadkowie mówią, że gdy przyjechała straż pożarna, nie było już co gasić - dowiedział się dziennik.pl.

Posiadłość Kiszczaka leży w miejscowości Wikno (w powiedzie nidzickim). Żywioł błyskawicznie strawił drewniany dom.

Z relacji świadków wynika, że nikt nie ucierpiał w pożarze, choć gdy pojawił się ogień, w domu był generał i jego żona Maria. Straty są jednak znaczne. Spłonął nie tylko domek letniskowy, ale także stojący w garażu volkswagen polo.

Policja bada przyczyny pożaru.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: Kiszczak
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj