"Realizowaliśmy program państwa solidarnego. Dotrzymaliśmy słowa" - tymi dumnymi słowami podsumował premier 100 dni swojego gabinetu. Przykłady? 3 miliony obiecanych mieszkań, na które tak liczą wszyscy rodacy. Ich budowa ruszy dzięki nowej ustawie. Pod budowę ma być przekazana państwowa ziemia.

Inny dowód to solidarne rozdzielenie środków unijnych. Najwięcej dostało ich pięć najbiedniejszych regionów Polski. Premier planuje też reformę kasy państwowej tak, żeby Polska mogła dostać z Brukseli jeszcze więcej pieniędzy.

Ale nie tylko gospodarką zajmował się rząd przez ostatnie sto dni. Najwięcej zrobił w walce z przestępczością. Zlikwidował Wojskowe Służby Informacyjne - relikt minionej epoki. Powołał Centralne Biuro Antykorupcyjne i Komisję Nadzoru Bankowego.

Udzielał się też intensywnie na arenie międzynarodowej. Premier Kaczyński wyliczył, że rozmawiał z ponad 40 prezydentami, premierami i szefami dyplomacji. Wszystko po to, żeby Polska była krajem, z którym wszyscy się liczą.