Oprócz Jankowskiego i Krasowskiego, z prezydentem rozmawiało jeszcze siedmiu redaktorów naczelnych innych gazet. Jak powiedział po spotkaniu sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński, zdania wśród dziennikarzy były podzielone. "Większość osób była za podpisaniem ustawy. Osoby, które były krytyczne, poza jedną, też weta nie doradzały" - mówił prezydencki minister.

Zgodnie z nowymi zasadami, nie będzie sądu lustracyjnego ani urzędu Rzecznika Interesu Publicznego. Lustrowaniem zajmie się Instytut Pamięci Narodowej. Katalog osób podlegających lustracji zostanie poszerzony, ale nie o duchownych.

Badane obecnie przez Rzecznika Interesu Publicznego i Sąd Lustracyjny oświadczenia osób publicznych zastąpione zostaną zaświadczeniami IPN , które są w archiwach tajnych służb. Sprawa może dotyczyć nawet 400 tys. osób.

Decyzja Lecha Kaczyńskiego w sprawie ustawy lustracyjnej zostanie ogłoszona w poniedziałek, prawdopodobnie między godz. 16.00 a 17.00. Prezydent może ustawę podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego.