Dziennik Gazeta Prawana logo

Łyżwiński ma się poddać badaniom genetycznym

12 października 2007, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czas: piątek, godz. 11.00. Miejsce: Instytut Medycyny Sądowej w Łodzi. Bohater: Stanisław Łyżwiński, który ma się stawić na test na ojcostwo. Dzięki badaniom genetycznym ostatecznie wyjaśni się, czy 3,5-letnia córeczka Anety Krawczyk jest jego dzieckiem.

Łyżwiński zapewnia: nigdy nie spałem ani z Krawczyk, ani z żadną inną pracownicą mojego biura. Krawczyk tymczasem oskarża posła, że ten próbował nakłonić ją do aborcji. Jego asystent - weterynarz - miał zaaplikować jej przyspieszającą poród oksytocynę. W szóstym miesiącu ciąży.

A to nie wszystko. Ta była radna Samoobrony w łódzkim sejmiku i była dyrektorka biura poselskiego Łyżwińskiego twierdzi, że seksualnie molestował ją również Andrzej Lepper. Dziś szef Samoobrony ze łzami w oczach przepraszał za seksskandal, choć do intymnych spotkań z Krawczyk się nie przyznał. "Możecie jeździć po mnie ile chcecie, ale dajcie spokój mojej rodzinie" - apelował do dziennikarzy.

Sama bohaterka afery twierdzi, że jest stuprocentowo pewna, że ojcem jej najmłodszej córki jest Stanisław Łyżwiński. Czy mówi prawdę - okaże się po badaniach genetycznych, które już jutro w Łodzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj