Dziennik Gazeta Prawana logo

Wierzejski zdradza, kto może zastąpić Jurka

13 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Ani Dorn, ani Kuchciński, nie mają szans na fotel marszałka Sejmu" - mówi dziennikowi.pl Wojciech Wierzejski (LPR). Według niego jest dwóch mocnych kandydatów: szef gabinetu premiera Adam Lipiński i minister skarbu Wojciech Jasiński.

O dymisji Marka Jurka mówiło się w kuluarach sejmowych od dwóch tygodni - zdradza Wierzejski. "Od tego też czasu zaczęło się mówić o jego ewentualnych następcach. Najbardziej prawdopodobni kandydaci PiS to minister skarbu Wojciech Jasiński i szef gabinetu politycznego Adam Lipiński" - wyjaśnia w rozmowie z dziennikiem.pl.

Dlaczego akurat oni? "Obaj cieszą się ogromnym zaufaniem Jarosława Kaczyńskiego. Choć obaj mają po jednym minusie na koncie - Jasiński był w PZPR, a Lipiński przez aferę z taśmami Beger, to i tak ich pozycja w partii jest bardzo mocna" - tłumaczy Wierzejski.

Dwaj kandydaci dołączają więc do dwóch pozostałych polityków, których wymienia się jako możliwych następców Jurka. Jak ustalił wczoraj dziennik.pl to wicepremier Ludwik Dorn i szef klubu PiS Marek Kuchciński. Jednak dla posła LPR nie mają oni tak naprawdę szans na fotel marszałka.

"Do Dorna premier nie ma zaufania. A Kuchciński skompromitował się przy poprawkach do konstytucji, gdy zaapelował, żeby PiS je odrzucił. Oni będą teraz spychani na margines" - wyjaśnia dziennikowi.pl Wierzejski.

Którego z kandydatów poprze LPR? Partia Giertycha zgodnie z umową koalicyjną oddaje tu pole do decydowania PiS. "Zaakceptujemy ich kandydata" - zapowiada Wierzejski.

Co na te nazwiska drugi koalicjant - Samoobrona? "Wszyscy wymieniani kandydaci są OK, oprócz Lipińskiego i nie ze względu na aferę taśmową, gdzie oferował ludziom z Samoobrony stołki w rządzie. On zwyczajnie się nie nadaje do kierowania posłami. Jest za miękki" - krytykuje szefa gabinetu premiera posłanka Samoobrony Renata Beger, którą poprosiliśmy o komentarz.

"Te nazwiska są w porządku - to doświadczeni politycy. Ale my nie wykluczamy, że i Samoobrona wystawi swojego kandydata. Umowa umową, ale myśmy też nie dostali obiecanych stanowisk" - tłumaczy w dzienniku.pl poseł Samoobrony Janusz Maksymiuk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj