"Sprawa wiz jest na dobrej drodze, ale wszystko zależy od Kongresu" - mówił Lech Kaczyński o wizach do Stanów dla Polaków. Konkretów na razie nie ujawnił. Przypomniał tylko, że "proces legislacyjny w USA jest trudny i długi".
Ale najważniejsza była sprawa tarczy antyrakietowej. "Tarcza to broń defensywna, wobec tych reżimów, które uchodzą za nieodpowiedzialne" - twierdził polski prezydent.
Wtórował mu George Bush. "Tarcza zapewni bezpieczeństwo w Europie" - mówił amerykański przywódca. Dodał też, że "nie ma lepszego symbolu w sprawie współpracy nad poprawą bezpieczeństwa".
Okazało się też, że rozmowa w Białym Domu to nie tylko zwykła wizyta głowy państwa, ale także spotkanie przyjaciół. "Cieszę się, że polska gospodarka ma się coraz lepiej. Cieszymy się, gdy przyjaciołom Ameryki wiedzie się coraz lepiej" - tak George Bush oceniał polskie postępy.