Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura sprawdzi, czy minister słuchał tajnych taśm

21 października 2010, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy bez zgody prokuratora doszło do ujawnienia wiadomości ze śledztwa w sprawie katastrofy w Smoleńsku? Krakowska prokuratura zbada - na wniosek prokuratury wojskowej - co właściwie odsłuchał minister sprawiedliwości - "materiał poglądowy" czy też nagrania z czarnych skrzynek Tu-154.

Chodzi o odsłuchiwanie przez ministra Krzysztofa Kwiatkowskiego w zeszły piątek, w krakowskim Instytucie Ekspertyz Sądowych, nagrań czarnych skrzynek samolotu, który rozbił się w Smoleńsku. Początkowo resort sprawiedliwości podawał, że minister odsłuchał tylko "materiał poglądowy", potem twierdzono, że minister nie miał świadomości, iż mógł odsłuchiwać inne materiały.

W czwartek rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa poinformował, że Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, prowadząca śledztwo w sprawie katastrofy w Smoleńsku, postanowiła przekazać Prokuraturze Okręgowej w Krakowie sprawę domniemanego "rozpowszechniania publicznego, bez zezwolenia prokuratora, wiadomości z postępowania przygotowawczego zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym". Za taki czyn kodeks karny przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.

"W toku podjętych czynności ustalono, iż treść i zakres odsłuchiwanego materiału nie była uzgadniana z Ministrem Sprawiedliwości i innymi gośćmi uczestniczącymi w prezentacji" - podkreślił Rzepa. Przypominając, że WPO nie udzielała zgody na dostęp do akt śledztwa, podkreślił, iż "zachodzi konieczność zajęcia stanowiska procesowego w niniejszej sprawie". Rzepa podkreślił, że minister odsłuchał "czarne skrzynki" z TU-154M.

Ponieważ prokuratura wojskowa nie jest właściwa do rozpoznania tej sprawy ani rzeczowo (bada ona tylko przestępstwa żołnierzy), ani miejscowo (do czynu doszło w Krakowie), WPO postanowiła przekazać ją Prokuraturze Okręgowej w Krakowie.

Rzepa podkreślił, że nie jest to formalne zawiadomienie o przestępstwie, lecz - jak się wyraził - "wyłączenie materiałów ze śledztwa, które się toczy w prokuraturze wojskowej i przekazanie ich prokuraturze w Krakowie". "Ona oceni materiał i wyda stosowną decyzję" - dodał (może to być albo decyzja o wszczęciu formalnego śledztwa, albo o odmowie tego). W poniedziałek WPO dostała od krakowskiego Instytutu wyjaśnienia w całej sprawie.

O konieczności dymisji Kwiatkowskiego mówili posłowie PiS. We wtorek rzecznik rządu Paweł Graś zapowiedział, że Kwiatkowskiego "czeka trudna rozmowa z premierem". Graś dodał, że Kwiatkowski nie ustrzegł się "błędu", "niepotrzebnej wpadki". Ocenił jednak - zastrzegając, że to jego osobista opinia - że cała sprawa "nie skończy się dymisją".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj