Dziennik Gazeta Prawana logo

Kluzik-Rostkowska: "Sama nie odejdę"

4 listopada 2010, 21:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Jestem posłanką PiS. Mam nadzieję, że nie będę musiała wyobrażać sobie siebie w innym ugrupowaniu" - stwierdziła w "Kropce nad i" posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. Zareagowała w ten sposób na sugestie, że może przejść wraz z grupą posłów PiS do PSL. "Sama nie odejdę" - dodała.

Komentując ostatnie wydarzenia i wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości, Kluzik-Rostkowska zastrzegła, że "nie czuje się marginesem" w partii. Przypomniała zajmowane wcześniej w partii i państwie stanowiska oraz fakt, że kandydaci PiS w wyborach samorządowych oczekują jej zaangażowania w kampanię. "Mam nadzieję, że moja praca w PiS zostanie doceniona" - stwierdziła.

Posłanka zdementowała informacje, jakoby między nią a prezesem PiS istniał spór. "Jeśli jest spór, to między mną a Zbigniewem Ziobro" - podkreśliła, przypominając, jak były minister sprawiedliwości krytykował ją za wyniki kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. - "Mówił, że trzeba było ostrzej" - dodała. Nie odniosła się wprost do wypowiedzi szefa PiS, który oświadczył m.in. że "ten, kto w trakcie kampanii bezpodstawnie wszczyna wewnątrzpartyjną awanturę, robi źle". Słowa Kaczyńskiego o tym, że ma on zagwarantowaną funkcję partyjną do 2014 r. Kluzik-Rostkowska skwitowała deklaracją lojalności: uznała całą sytuację za nieporozumienie.

"Moją winą jest to, że powiedziałam, że chcę wystartować w ewentualnych wyborach na szefa PiS, gdyby startował Zbigniew Ziobro - tak, by w PiS była jakaś alternatywa" - mówiła posłanka. Przestrogę Ziobry, by nie szła "drogą Kazia" (aluzja do Kazimierza Marcinkiewicza), Kluzik-Rostkowska podsumowała żartem: "Zbyszku, nie bój się, na pewno nic ci się nie stanie, masz ochronę BOR-u".

"PiS ma teraz gębę Ziobry" - taki jest zdaniem posłanki wizerunek Prawa i Sprawiedliwości. Jej zdaniem, w ramach kampanii prezydenckiej sprawdził się inny pomysł - wyciszenia emocji, zastosowania innego języka. I w ten sposób należałoby prowadzić działania partii. "Im więcej wyciszenia emocji, tym trudniejszym jesteśmy przeciwnikiem dla PO." - wskazywała Kluzik-Rostkowska. - "Język z kampanii był lepszy, teraz jesteśmy bardziej rozemocjowani. Polacy tego nie lubią. Sięgnijmy po dobre wzorce z kampanii prezydenckiej, to się sprawdziło".

Na antenie TVN24 Kluzik-Rostkowska zwróciła się też do innego ze swoich partyjnych kolegów - Jacka Kurskiego, który niedawno prognozował, że PiS nie ma szans na wygranie wyborów. "Otóż nie, Jacku, mamy szanse. Wiem, jak odkleić tę gębę Ziobry, jak wygrać" - zapewniła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj