Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef gabinetu Lecha Kaczyńskiego przerywa milczenie

12 listopada 2010, 21:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maciej Łopiński po raz pierwszy od katastrofy smoleńskiej udzielił wywiadu – by zaprotestować przeciwko „uzurpowaniu spuścizny po prezydencie”. Czyli przeciw komu?

„Nie można sobie uzurpować własności spuścizny po Lechu Kaczyńskim i obracać jej przeciw PiS” – stwierdził Łopiński, występując w "Faktach po faktach" na antenie TVN24. Jego zdaniem próbuje to robić grupa polityków PiS i bliskich im publicystów. Sprzeciw szefa gabinetu prezydenta Kaczyńskiego budzi szczególnie tekst Marka Cichockiego, opublikowany w serwisie „Teologia Polityczna”.

To właśnie ta deklaracja ideowa – której autor opowiada się po stronie tzw. liberałów w PiS i pisze, że „Leszek był autentycznym człowiekiem, a nie spiżowym pomnikiem czy ikoną. Pochodnie nie dodają mu splendoru” – skłoniła Łopińskiego do przerwania trwającego od ponad pół roku milczenia.

„Paradoksem jest to, że jedna grupa odwołuje się do spuścizny po Lechu Kaczyńskim tak, aby zasugerować, że prawa do niej nie ma PiS i Jarosław Kaczyński” – kwituje Łopiński ostatnie wydarzenia i ich tło ideologiczne. Jego zdaniem, nikt nie ma wyłączności na spuściznę po Lechu Kaczyńskim – „wielkim mężu stanu, którego duchowy spadek powinien być jak najszerzej znany”.

Cichocki dokonuje uzurpacji – nie ma wątpliwości Łopiński – zwłaszcza w dziedzinie polityki zagranicznej. „On swoimi działaniami wręcz utrudniał prezydentowi zabiegi dyplomatyczne” – twierdzi, przypominając np. krytykę wynegocjowanych przez Lecha Kaczyńskiego zapisów Traktatu Lizbońskiego. „Przez środowisko Cichockiego, po kilku dniach od powrotu z Brukseli działania prezydenta zostały przedstawione jako klęska” – dodaje.

PiS była też partią Lecha Kaczyńskiego – przypomina Łopiński. Obracanie dziś jego poglądów i spadku politycznego przeciw tej partii jest absurdem i „prezydent nigdy by na to nie pozwolił”. Lechowi Kaczyńskiemu nie podobałyby się zarówno ostatnie spory w partii, jak i to, że jego najbliżsi współpracownicy „lekkomyślnie odnoszą się do lojalności, jaka powinna ich obowiązywać w stosunku do własnego ugrupowania”.

Innym problemem są napięte stosunki między Jarosławem Kaczyńskim a Bronisławem Komorowskim. Winny za tę sytuację jest zdaniem Łopińskiego, obecny prezydent, który jeszcze nie tak dawno sam źle odnosił się do urzędującego prezydenta. „Nie dziwi, że Jarosław teraz nie ma dla niego nadmiernego szacunku” – podkreśla Łopiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj