Dziennik Gazeta Prawana logo

PJN idzie na odsiecz Polakom, którzy mają kłopoty za granicą

31 stycznia 2011, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oto echa egipskiej rewolucji w polskiej polityce: klub PJN zażądał w poniedziałek uchwalenia osobnej ustawy, mającej regulować postępowanie władz w sprawie Polaków, którzy - przebywając za granicą - znaleźli się w trudnym położeniu. To reakcja na zawieruchę na Bliskim Wschodzie.

W Egipcie od tygodnia trwają protesty przeciwko rządom prezydenta Hosniego Mubaraka. W zamieszkach zginęło ponad 100 osób. Demonstranci bezskutecznie domagają się ustąpienia prezydenta. W niedzielę polski MSZ ogłosił, że w obecnej sytuacji odradza podróże do Egiptu.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie szefowa klubu Polska Jest Najważniejsza Joanna Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że w Egipcie jest obecnie 6,5 tys. Polaków. W jej ocenie, "miękkie stanowisko MSZ w tej sprawie (wyjazdów do Egiptu - PAP), jak i miękkie stanowisko biur podróży nie pomaga Polakom w podejmowaniu decyzji, czy jechać na dosyć ryzykowny w tym czasie urlop, czy też zostać w domu".

Według Kluzik-Rostkowskiej, należy opracować ustawę, która "będzie jasno precyzowała obowiązki władz państwa, organizatorów wakacji w momencie, kiedy na terenie kraju, w którym przebywają Polacy, jest sytuacja kryzysowa".

Poseł PJN Jacek Pilch przekonywał, że należy wyodrębnić z obowiązujących przepisów te dotyczące kryzysowego położenia Polaków za granicą i "spiąć je w jedną całość, czyli określić instytucje odpowiedzialne i koordynujące działania wobec obywateli RP, którzy znaleźli się w trudnym położeniu". Jak mówił, postulowana przez PJN ustawa byłaby "o krytycznym położeniu obywateli RP poza granicami kraju".

Ustawa - tłumaczył Pilch - określałaby "odpowiedzialność, procedury postępowania władz w takich przypadkach jak porwanie obywatela RP za granicą, jak destabilizacja polityczna, militarna, ekologiczna na terenie danego kraju (w którym przebywają Polacy - PAP) czy też upadek biura podróży".

"Nie ma instrukcji, co robić, kto podejmuje decyzje, kto negocjuje w przypadku - nie daj Boże - porwania obywatela RP za granicą kraju" - argumentował poseł.

Pilch pytał też, dlaczego w sprawie sytuacji Polaków w Egipcie nie zebrał się Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. "Czy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i MSZ ma stały, 24-godzinny kontakt z biurami podróży i wie, gdzie są nasi obywatele i w jakiej liczbie?" - chciał wiedzieć poseł.

Poseł dociekał też, "czy jest przygotowany plan ewakuacji z Egiptu polskich obywateli i co by było, gdyby droga powietrzna była niedostępna".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj