"Skąd my ich znamy" - pyta lektor, gdy na ekranie pojawiają się twarze znanych polityków. PiS wykorzystuje też w swoim spocie ostatnie zawirowania związane z OFE.

"Obiecywali, że niczego nam nie zabiorą, ale zabierają. Robią skok na nasze emerytury. Sprawdźmy konta emerytalne, bo może je już opróżnili" - słyszymy głos zza kadru, a tym samym czasie z banku wynoszone są worki z napisem "OFE".

Widz jest informowany, że PiS daje Polakom realny wybór: ZUS albo OFE. Na koniec spotu pojawia się Jarosław Kaczyński, który mówi: "czas na odważne decyzje".

Politycy Platformy uważają najnowszą produkcję PiS za nietrafioną przede wszystkim dlatego, że w jednym szeregu z Donaldem Tuskiem pojawia się Leszek Balcerowicz.

"Jeżeli atakują nas i głównego krytyka rządu, to PiS dowodzi tym kompletnego oderwania od rzeczywistości" - powiedział "Wiadomościom" poseł PO Jarosław Gowin.

>>>Zobacz najnowszy spot Prawa i Sprawiedliwości