Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy Palikot zbeszcześcił krzyż? Wyjaśni to ostrołęcka policja

29 kwietnia 2011, 21:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy Palikot zbeszcześcił krzyż? Wyjaśni to ostrołęcka policja
Newspix
Tajemnicze doniesienie na Palikota było podpisane, ale nie zawierało innych danych. Za to oskarżenie wysunięte przeciw byłemu politykowi Platformy Obywatelskiej należy do najcięższych.

Szefowa ostrołęckiej Prokuratury Rejonowej Edyta Luchcińska wyjaśniła, że zawiadomienie w sprawie podejrzenia znieważenia krzyża wpłynęło w ubiegłym tygodniu. Przyznała, że zawiadomienie było podpisane, ale nie zawierało danych adresowych, co uniemożliwiało jego zweryfikowanie, dlatego m.in. zostało przekazane policji w celu sprawdzenia, w tym także podanych w zawiadomieniu okoliczności zdarzenia.

Jak poinformował w piątek PAP oficer prasowy ostrołęckiej Komendy Miejskiej Policji Dariusz Wesołowski, w ramach prowadzonych przez policję czynności sprawdzających badane są okoliczności zdarzenia, które mają wyjaśnić, czy doszło do popełnienia przestępstwa polegającego na obrazie uczuć religijnych i znieważeniu przedmiotu religijnego.

Wesołowski podkreślił, że na obecnym etapie "gromadzony jest materiał procesowy i w zależności od treści ustaleń podjęte zostaną dalsze decyzje dotyczące tej sprawy". Przyznał, że jest zbyt wcześnie, "aby stwierdzić kategorycznie", że podczas spotkania doszło do popełnienia przestępstwa.

Portal internetowy eOstrołęka.pl podał, że to on powiadomił ostrołęcką Prokuraturę Rejonową o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, "polegającego na obrażeniu uczuć religijnych, a konkretnie na znieważeniu publicznie krzyża". "Naszym zdaniem wszelkie znamiona takiego przestępstwa miały wydarzenia, do których doszło podczas spotkania z Januszem Palikotem w Ostrołęce" - podał portal. Według eOstrołęka, w ramach prowadzonych czynności wystąpiono już do portalu "z prośbą o udostępnienie materiału wideo ze spotkania z politykiem".

Portal opisuje, że do zdarzenia doszło 9 kwietnia podczas wizyty w Ostrołęce Janusza Palikota. "Kiedy Palikot zszedł do garstki osób, które przyszły go posłuchać, współpracownicy polityka wnieśli na scenę krzyż z przymocowanymi do niego puszkami po piwie 'Lech'. Po chwili na scenę wrócił Palikot z Kodeksem Karnym w ręku i stanął przy krzyżu. Mówił, że jest to krzyż podobny do tego, który 8 miesięcy temu nosili młodzi ludzie na Krakowskim Przedmieściu" - relacjonuje eOstrołęka.

Według portalu Palikot, odnosząc się do wydarzeń z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie miał powiedzieć: "Jest skandalem, że prokuratura wszczęła wczoraj postępowanie przeciwko tym ludziom, w sytuacji, w której kilka dni wcześniej umorzyła postępowanie w sprawie afery hazardowej". Z relacji portalu wynika, że Palikot miał następnie odczytać, "jaka kara grozi za obrazę uczuć religijnych", dodając, "że przepisy prawa w tym względzie są anachroniczne i nie ma na nie miejsca w nowoczesnym państwie".

Z nieoficjalnych informacji z organów ścigania wynika, że osoba, która złożyła zawiadomienie, dotyczące podejrzenia znieważenia krzyża podczas spotkania mieszkańców Ostrołęki z Palikotem faktycznie jest związana z portalem eOstrołęka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj