Dziennik Gazeta Prawana logo

"Gazeta Polska" o chorobie prezydenta. Stąd biorą się wpadki?

4 maja 2011, 08:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W otoczeniu prezydenta to tajemnica poliszynela - pisze "Gazeta Polska" i ujawnia, że Bronisław Komorowski jest poważnie chory, a jego stan wciąż się pogarsza. Co więcej, tygodnik sugeruje, że owe schorzenie ma wpływ na jego wpadki.

Jak twierdzi "Gazeta Polska", ze względu na swe przewlekłe schorzenia prezydent zdecydował, że wiedza o jego stanie zdrowia nie zostanie ujawniona. Postanowił też zmienić miejsce leczenia - jego zdrowiem nie opiekują się już lekarze ze szpitala przy Szaserów, a w lecznicy MSWiA.

Tygodnik pisze, że Bronisław Komorowski od lat zmaga się z problemami z sercem. "Przebywał m.in. na oddziałach kardiologicznych szpitala klinicznego MSWiA oraz w Instytucie Kardiologii w Aninie. Schorzenie, na które cierpi, powoduje m.in. niedokrwienność mózgu, nagłe stany zaburzenia świadomości i omdlenia" - wylicza "Gazeta Polska".

I dodaje, że Bronisław Komorowski trafił nagle do szpitala tuż po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich. Jego stan był na tyle poważny, że lekarze z kliniki MSWiA - jak pisze tygodnik - nie wypuścili prezydenta nawet po piżamę i przybory osobiste. Przywieźć je musiał ochroniarz.

"Gazeta Polska" zwraca także uwagę, że prezydent wyglądał na chorego w czasie telewizyjnego wywiadu udzielonego Barbarze Czajkowskiej po pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej. "Prezydent zachowywał się nienaturalnie, był podekscytowany, wyraźnie opadała mu powieka w jednym oku" - wylicza.

Poza problemami z sercem prezydent ma się także zmagać z miażdżycą, która - jak podkreśla tygodnik - powoduje m.in. "niedokrwienie mózgu i zmiany psychiczne", a "człowiek chorujący na miażdżycę często się myli, niektóre frazy wypowiada bez ładu i sensu, a choroba w efekcie prowadzi do nieodwracalnych zmian w mózgu".

"Znam prezydenta Komorowskiego od 1989 r. i widzę wyraźne zmiany w jego zachowaniu. Nigdy wcześniej sobie nie pozwolił na pohukiwanie z trybuny, jak to zrobił w Wiśle, nie do pomyślenia jest, by mylił daty czy zachowywał się tak jak podczas wizyty w USA. Moim zdaniem jego zachowanie to wynik choroby" - mówi "Gazecie Polskiej" znany polityk od lat zasiadający w parlamencie.

Pytany o komentarz Radosław Sikorski stwierdził w Radiu ZET, że nie jest w stanie komentował tekstu, którego nie czytał. "Ale ostatni raz rozmawiałem z panem prezydentem był w bardzo dobrym humorze i w kwitnącym zdrowiu" - dodał szef MSZ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Polska
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj