Dziennik Gazeta Prawana logo

Urban opowiada o gafie Komorowskiego, której nikt nie wychwycił

24 października 2011, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Urban opowiada o gafie Komorowskiego, której nikt nie wychwycił
AKPA
Janusz Palikot zaprosił mnie na scenę zwycięzców podczas wieczoru wyborczego, wyeksponował w reflektorach, to znaczy, że uznał, że mu nie przeszkadzam. A ja jestem jak k..., utrzymanka biznesmena, która udaje, że nie istnieje, by nie przynosić kłopotów. Ale jak mój kochanek kupuje mi futro i prowadzi na premierę do opery, to przecież nie będę się opierać - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jerzy Urban, redaktor naczelny tygodnika "Nie", rzecznik prasowy rządu PRL w latach 1981-89.

Jerzy Urban w wywiadzie dla Wirtualnej Polski skomentował zmiany we władzach SLD. Jego zdaniem Leszek Miller to mocny człowiek lewicy, który "świetnie się nadaje do wynoszenia sztandarów". Wybór Millera na szefa klubu SLD to zdaniem Urbana kolejny dowód bezradności lewicy, kręcenia się w kółko, zajmowania się obsadzaniem funkcji wewnątrzpartyjnych, przepychankami. "Każda oferta jaką złoży Miller będzie niewiarygodna, bo składał już ich wiele, dobrych i złych, od podatku liniowego przez likwidację dotacji do barów mlecznych i ulg w dojazdach młodzieży do szkół i uczelni. Lewicy potrzebna jest nowa oferta personalna i merytoryczna, żeby ta zanikająca siła polityczna, której praszczura sam zakładałem, reprezentowała czyjekolwiek interesy" - mówi Urban.

Na pytanie, czy Miller poprowadzi Sojusz ku przepaści, Urban odpowiada dosadnie: "Wydaje mi się, że SLD przeszło ze szpitala, w którym do tej pory było, do hospicjum."

O byłym liderze SLD Grzegorzu Napieralskim Urban nie wypowiada się pozytywnie. "(...) zawsze sprawiał wrażenie, że mówi, ale nie myśli, wygłasza wyuczone formułki. Gdy z nim rozmawiam o jakimś problemie społecznym, miałem wrażenie, że jest mu wszystko jedno. Interesowało go tylko to, jak wypada w rozmowie. Chciał uwieść, to wszystko. To człowiek zakompleksiały, ale ambitny. Gdyby miał 20 lat, uważałbym, że może dorosnąć do jakichś ról, ale teraz to wątpliwe" - mówi Urban

Urban wie, kto będzie prezydentem>>>

Sukces Napieralskiego w kampanii prezydenckiej Urban przypisuje "panienkom, które gapią się w telewizor" - "Trzeba ich zapytać, czym je oczarował. Dla mnie obrzydliwe były te wszystkie jego sztuczki - tańczenie z dziećmi na placu zabaw, rozdawanie jabłek... Te triki wykorzystał też Kaczyński i baraszkował z bachorami w swoim biurze, które przerobił na przedszkole" - mówi Urban.

Były rzecznik prasowy rządu PRL ocenił też w wywiadzie dla WP prezydenturę Bronisława Komorowskiego, na którego sam głosował.

"Zachowuje się bardzo dobrze. Przyznam, że w pierwszym momencie wydawał mi się prezydentem trochę rozciapcianym, specjalistą od gaf, na które wciąż polowały media. Zresztą, nie wszystkie wpadki dostrzegły" - mówi Urban i podaje przykład wizyty prezydenta w Moskwie

"Komorowski powiedział, że polskie wojsko maszeruje na pl. Czerwonym po raz pierwszy od kiedy 400 lat temu Polacy okupowali Kreml. Zapominał, że było obecne w czasach napoleońskich i podczas Defilady Zwycięstwa w 1945 r. Jak na historyka nie było to specjalnie błyskotliwe" - mówi Urban.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wirtualna Polska
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj