W niedzielę nie działa lub działa z problemami część należących do wojska witryn internetowych, w tym strona MON. W nocy z soboty na niedzielę i w niedzielę rano nie dało się wejść także na strony Sejmu, premiera, kancelarii premiera i ministerstwa kultury. O zorganizowaniu akcji informowała grupa internetowych hakerów Anonymous. Powodem akcji ma być przystąpienie Polski do międzynarodowego porozumienia dotyczącego walki z naruszeniami własności intelektualnej ACTA.

Reklama

"Przepraszam za utrudnienia w dostępie do publicznej informacji, w związku z lawinowymi wejściami, przede wszystkie z serwerów zagranicznych, na stronę internetową resortu" - powiedział PAP Sońta w niedzielę wieczorem.

Dodał, że informatyczne zasoby armii nie są zagrożone. "Zapewniam, że wojskowe systemy informatyczne są w pełni bezpieczne, a problemy dotyczą jedynie ogólnodostępnej części dotyczącej kontaktów ze społeczeństwem i mediami. Wojskowe systemy informatyczne działają w bezpiecznej, wydzielonej, odciętej od internetu sieci wewnętrznej" - podkreślił rzecznik MON.

W niedzielę przed godz. 19 nie działały strony Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych, Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie oraz Żandarmerii Wojskowej. Witryny Ministerstwa Obrony Narodowej i Sztabu Generalnego Wojska Polskiego raz się uruchamiały, a raz nie. Natomiast bez problemów można było wejść na strony Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych.

>>> Co to jest ACTA? Cenzura czy walka z piractwem?

Polska ma podpisać ACTA 26 stycznia w Tokio. Rząd przyjął już uchwałę o udzieleniu zgody na podpisanie ACTA i o warunkach jej wykonania. Jednak minister administracji i cyfryzacji Michał Boni w piątek poinformował, że poprosił premiera o ponowną dyskusję na ten temat. Spotkanie odbędzie się na początku tygodnia. Boni dodał, że z powodu protestów na świecie podpisanie porozumienia może się przesunąć.

Reklama