Szprygin na wtorkowej konferencji prasowej w Moskwie - w siedzibie państwowej agencji informacyjnej RIA-Nowosti, wyraził nadzieję, że jego rodacy, przetrzymywani po Euro2012 w - jak to określił - "polskich katowniach", wkrótce wrócą do domu. Oznajmił też, że takiej rusofobii jak w Polsce, nie ma nigdzie indziej. Określenie "katownie" we współczesnej Rosji używane jest praktycznie wyłącznie w stosunku do działań Gestapo.
- oświadczył Szprygin, przywołując burdy, do jakich doszło 12 czerwca w Warszawie przed meczem Polska-Rosja. - dodał.
Marszałek Sejmu, odnosząc się do tych słów, podkreśliła, że decyzja sądu i wyrok sądu wobec rosyjskich kibiców jest prawomocny i niezawisły. Jak oświadczyła, kibice nie siedzą tylko dlatego, że komuś tak się podobało. - powiedziała Kopacz we wtorek na konferencji prasowej.
Przyznała, że jest jej przykro z powodu wypowiedzi Szprygina - podkreśliła.
- zaznaczyła marszałek Sejmu.
Jak dodała, perfekcyjną organizację Polska uzyskała m.in. dzięki temu, że "przyszedł tak moment, kiedy z pseudokibicami walczyliśmy w sposób bardzo zdecydowany".- oceniła Kopacz.
W związku z incydentami podczas Euro 2012 w Polsce pociągnięto do odpowiedzialności 27 obywateli Rosji. Siedmiu zostało aresztowanych. Podczas starć przed meczem Polska - Rosja w Warszawie obrażeń doznało dwóch obywateli Federacji Rosyjskiej. Takie dane oficjalnie podał doradca prezydenta Rosji ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka Michaił Fiedotow, który w trakcie Euro2012 dwukrotnie przebywał w Warszawie.