"Gazeta Wyborcza" podaje, że w czwartek działacze gdańskiego PiS rozesłali do mediów komunikat o briefingu prasowym. Politycy chcieli spotkać się przy pomniku Temidy w nowym gmachu gdańskiego sądu.
Kilka minut później w następnym komunikacie spotkanie odwołano. Co się stało? Oto treść maila:
Zbieżność nazwisk na cokole pomnika Temidy jest przyczyną odwołania briefingu Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo przepraszamy za wywołane zamieszanie. Pojawia się wrażenie psychozy w sprawie spółki Amber Gold. Okazuje się, że każde doniesienie warto sprawdzić najpierw kilka razy.
Okazało się, że działacze PiS na pomniku Temidy wypatrzyli nazwisko Marcina Plichty. Okazało się jednak, że nie jest on osobą, o której myśleli.
- tłumaczy radny PiS Kazimierz Koralewski.
- komentuje Marcin Plichta, artysta plastyk.