Dziennik Gazeta Prawana logo

Bohater akcji "Zen" o publikacji raportu o WSI: Coś takiego robią zdrajcy

28 sierpnia 2012, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz/Newspix
Zdradzono mnie i oszukano - zeznał w sądzie Aleksander Makowski, ujawniony w 2007 r. w raporcie z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych jako ich agent i główny uczestnik tajnej operacji "Zen" w Afganistanie. Chce przeprosin od prezydenta, premiera i MON.

We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie zakończył trwający od zeszłego roku proces o ochronę dóbr osobistych wytoczony przez Makowskiego. Żąda on przeprosin od pozwanych w trzech telewizjach i dwóch gazetach oraz symbolicznej złotówki. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa chce oddalenia pozwu. Wyrok sąd ogłosi 11 września. - przyznał Makowski w rozmowie z PAP, nawiązując do symboliki dnia, w którym 11 lat temu doszło do zamachu na World Trade Center w Nowym Jorku, który dał początek wojnie z terroryzmem.

Operacja "Zen" była najbardziej sensacyjną sprawą ujawnioną w raporcie, upublicznionym w lutym 2007 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Makowski miał mówić m.in. o możliwości ujęcia w niej Osamy bin Ladena. We wtorek w sądzie przyznał, że w 2006 r. uczestniczył we wspólnej z CIA operacji mającej na celu wyeliminowanie, czyli zabicie członka kierownictwa Al-Kaidy, za co CIA przewidywała 25 mln dolarów nagrody.

W raporcie pisano, że Makowski chciał wyłudzić od sojuszników pieniądze i wprowadzał w błąd najwyższe osoby w państwie. - napisano. Makowski - przesłuchany we wtorek przez sąd - zaprzeczył tym słowom i podkreślił, że nie przedstawiono mu żadnych zarzutów w tej sprawie.

- mówił w sądzie Makowski.

Jak dodał, w 2007 r. Polska, jej siły zbrojne w ramach koalicji NATO, były w stanie wojny z reżimem talibów, który działa do dziś, a także ze strukturami Al-Kaidy. - powiedział Makowski.

Odnosząc się do zarzutu Prokuratorii, że pozew skierował cztery lata po publikacji raportu, zatem skutki tej publikacji nie były dolegliwe, Makowski podkreślił, że zwlekał z pozwem, bo w pierwszej kolejności myślał o bezpieczeństwie swych źródeł w Afganistanie. - oświadczył Makowski.

Zdaniem Macierewicza już sama operacja "Zen" uzasadnia likwidację WSI. Krótko przed ujawnieniem raportu Radosław Sikorski odszedł z funkcji szefa MON w rządzie PiS. Uznał, że jego spór z Macierewiczem zagraża bezpieczeństwu polskich żołnierzy w Afganistanie - Sikorski chciał jego dymisji.

Ujawnienie akcji Sikorski nazwał "ciężkim błędem". - oświadczył. Według Sikorskiego, ewentualny sukces akcji

Sam Makowski - który w PRL rozpracowywał Radio Wolna Europa, był też zastępcą szefa wywiadu - oświadczył po upublicznieniu raportu, że ujawnienie akcji służy

Sprawa "Zen" była przedmiotem jednego ze śledztw, wszczętych w 2007 r. przez wojskową prokuraturę z zawiadomienia Macierewicza. Makowski ma w nim status pokrzywdzonego - ujawnił we wtorek jego pełnomocnik, mec. Piotr Dewiński.

- dodał Dewiński.

Pełnomocnik Prokuratorii mec. Marta Kęcka-Iwan, podtrzymując wniosek o oddalenie pozwu podkreślała, że raport - jako dokument urzędowy - korzysta z domniemania prawdziwości, a Makowski nie udowodnił, że poniósł szkodę w związku z jego publikacją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj