Dokumenty na temat więzień CIA, głównie wyjaśnienia polskiego rządu, wbrew prośbom naszych władz, odtajnił Europejski Trybunał Praw Człowieka. Ujawniono rozpoznanie skargi, jaką złożył Abd al-Rahim al-Nasziri, który miał być więziony w domniemanym tajnym więzieniu CIA w Polsce. Dokumenty te należą do akt śledztwa prowadzonego przez polską prokuraturę.

Reklama
AP / Janet Hamlin

Ujawnienie śledztwa może utrudnić pracę prokuratorom - stwierdził rzecznik rządu Paweł Graś w Radiu ZET.

Minister sprawiedliwości widzi tu jednak o wiele poważniejszy problem.

Postępowanie trybunału to nie kłopot dla polskiego rządu, ale zagrożenie dla Polaków - ocenił Jarosław Gowin, który komentował tę sprawę w porannej rozmowie w radiowej Jedynce. Zapewnił przy tym, że rząd zrobi wszystko, by zapewnić im bezpieczeństwo i naprawić błędy popełnione w czasie rządów SLD, bo sprawa tajnych więzień CIA w Polsce dotyczy właśnie tego okresu.

Minister zapowiedział, że po działaniach Trybunału, trzeba przemyśleć współpracę z tą instytucją i będzie ona ograniczona.

Podobnie uważa szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który w radiowej Trójce dodał, że bezpieczeństwo Polski i Polaków jest sprawą nadrzędną, dlatego rząd będzie musiał przemyśleć sprawę dalszej współpracy z Trybunałem w Strasburgu.

Polska może wstrzymać się z przekazywaniem wszystkich dokumentów do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - stwierdził gen. Stanisław Koziej.

Jarosław Gowin przypomniał, że Polska jest jedynym krajem, którego dotknęły posądzenia o utrzymywanie więzień CIA, w którym prokuratura postawiła w tej sprawie zarzuty. Dodał, że zarzuty te po przeniesieniu śledztwa na wyższy szczebel, okazały się bardzo słabo poparte dowodami.