Zanim rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji spraw zagranicznych na korytarzu pojawiła się grupa kilku osób z transparentem Arabski w Madrycie, czy w Londynie kara ciebie nie ominie. Portal niezalezna.pl podaje, że osoby które rozwinęły transparent są członkami klubów "Gazety Polskiej".Doszło do przepychanek ze Strażą Marszałkowską. Posiedzenie komisji rozpoczęło się zgodnie z planem.

Wraz z kolegami z klubów "Gazety Polskiej" poszliśmy do Sejmu zaprotestować przed ucieczką Tomasza Arabskiego do Hiszpanii. Naszym zdaniem jest to ucieczka przed odpowiedzialnością za organizację lotu do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Oprócz transparentu mieliśmy też ulotki, gdzie w siedmiu punktach napisaliśmy dlaczego Tomasz Arabski nie nadaje się na ambasadora RP. Wręczyłam Grzegorzowi Schetynie ulotkę, którą wziął - mówiła niezaleznej.pl jedna z organizatorek protestu Anita Czerwińska z warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej".

Straż marszałkowska zareagowała bardzo gwałtownie. Jednak skandaliczna była również reakcja dziennikarzy, którzy mnie zaatakowali. Redaktor Wroński agresywnie się mnie pytał kto mnie tu przysłał. Dziennikarze zachowywali się jak adwokaci Tomasza Arabskiego i Platformy Obywatelskiej - dodała

Tomasz Arabski do niedawna pełnił funkcję szefa Kancelarii Premiera. Opozycja obwinia go o zaniedbania w organizacji wizyty delegacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Katynia w 2010 roku. Wczoraj warszawski sąd nakazał wznowienie, umorzonego przez prokuraturę śledztwa w sprawie organizacji lotów do Smoleńska prezydenta i premiera w kwietniu 2010 roku. Zażalenia do sądu na decyzję prokuratury złożyli bliscy prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Tymczasem po incydencie w Sejmie na Twitterze wywiązała się zażarta dyskusja pomiędzy dziennikarką Joanną Lichocką, a dwoma europosłami PO.