Sam słyszałem, jak posłowie przed wyjściem na mównicę nieraz mówili, że idą podbić statystyki - dodaje Marek Poznański, który sam ma na koncie wypowiedź składającą się tylko ze słowa dziękuje.

Reklama

Rekordzistą jest Romuald Ajchler, także z Ruchu Palikota. Miał 356 wypowiedzi, jak wynika z sejmowych statystyk, a wśród nich także taką: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister (gwar na sali).

Okazuje się, że to właśnie rozmowy innych posłów i upomnienia marszałka powodują, że wypowiedzi w sejmowym stenogramie są dzielone, nierzadko na kilka części: jedno wyjście na mównicę oznaczać może więc przesunięcie się kilka oczek w górę w rankingu aktywności.

Efekt? Wśród najdziwniejszych wypowiedzi znalazła się także ta Zbigniewa Kuźmiuka z PiS: Tak, to prawda, ale zdezerterował, nie będąc na tej sali, panie Marszałku.

W pierwszej piątce posłów najbardziej aktywnych znaleźli się obok Ajchlera i Kuźmiuka (306 wypowiedzi), także m.in.: Piotr Szeliga z SP (303), Piotr Chmielowski z RP (279) i Józef Rojek z SP (268).

To patologia. Zgłaszam uchwałę, by Sejm zmienił sposób naliczania wypowiedzi, jedno wyjście na mównicę; jedna wypowiedź - zastrzega Marek Poznański.

Podobne praktyki panują także w przypadku interpelacji i zapytań. I tak np. rozbijane są one na osobne wątki, dokument pisze jedna osoba, a podpisuje go kilka - do statystyk liczy się każdemu.

W rankingu przoduje Anna Sobiecka z PiS (759) - aż 21 z nich dotyczy niezrealizowanego rozporządzania do ustawy prawo lotnicze.