Chodzi o mecenasa Rafała Rogalskiego, kojarzonego m.in. z hipotezą, że przed katastrofą Tu-154 Rosjanie mogli rozpylić w powietrzu hel. To - jak przekonywał swego czasu - mogłoby wyjaśnić obecność mgły w Smoleńsku. 

Jak podaje tvn24.pl oficjalnym powodem zakończenia współpracy jest absorbująca mecenasa praca naukowa. Nieoficjalnie mówi się natomiast o różnicy zdań. Mecenas Rogalski miał od jakiegoś czasu dystansować się od teorii forsowanych przez Antoniego Macierewicza, przewodniczącego parlamentarnego zespołu ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Podobno inicjatywa o zakończeniu współpracy miała wyjść od samego Rogalskiego.

Nie chcę tego komentować. Mogę jedynie potwierdzić, że na tę chwilę moja współpraca z Jarosławem Kaczyńskim dobiegła końca -  mówi tvn24.pl mecenas Rafał Rogalski.

Prezes PiS w piśmie do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie informuje jedynie o wygaśnięciu pełnomocnictwa. W czwartek rano w przesłanym do mediów oświadczeniu poinformował o zakończeniu współpracy.

Od dłuższego czasu we wspomnianym śledztwie reprezentowało mnie dwóch adwokatów, Pan Rafał Rogalski oraz Pan Piotr Pszczółkowski. Na obecnym etapie nie ma potrzeby utrzymywania tego stanu rzeczy, a mecenas Pszczółkowski w pełni realizuje niezbędne działania - napisał Jarosław Kaczyński. I zaznaczył: Wszelkie inne informacje podawane w tym kontekście przez media i próby łączenia tej decyzji z bieżącą polityką, są nieprawdziwe.

Wiadomo, że nadal mecenas Rogalski będzie reprezentował inne rodziny ofiar, w tym m.in. bliskich Przemysława Gosiewskiego czy Aleksandry Natalii-Świat.