Tę informację Marcinkiewicz podał jako argument w rozmowie na temat polskich służb specjalnych. - Nikt nad tym nie zapanował, nikt o tym nie wie, że coś takiego się wydarzyło. Nikt nie zabezpieczył nas przed tego typu działaniami, bo to są działania stricte biznesowe. Nie moralne, nie estetyczne, tylko czysto biznesowe - mówił były premier.

A kto zebrał te pieniądze? - pytała Monika Olejnik. - Nie wiem, ale firmy zewnętrzne na tym zarobiły - odpowiedział Marcinkiewicz. - Niech się takimi sprawami zajmie poseł Kaczmarek - dodał, odpowiadając na słowa Agenta Tomka, który jakiś czas temu radził Marcinkiewiczowi, żeby się zajął "swoją Isabel".