- Ten teren jest cały czas w gestii prokuratury, która nie daje dostępu dla geodetów. To tym bardziej nie dałaby szans na to, aby jakiś salon stawiać - mówił w Radiu ZET Bogdan Zdrojewski. Tym samym zdementował informacje o planach budowlanych na terenie katastrofy smoleńskiej.

Szef resortu kultury zapowiedział przy tym, że pomnik ofiar katastrofy stanie w Smoleńsku rok po przekazaniu nam tego terenu do dyspozycji przez rosyjską prokuraturę

- Teren pod pomnik musi zostać przekazany do maja lub czerwca, żeby pomnik mógł stanąć na kolejną rocznicę katastrofy w Smoleńsku - dodał.

Wiadomo już, że zakończono postępowanie przetargowe na materiał - płyty i kamień. Ale minister kultury zastrzegł przy tym, że przed podpisaniem umowy, musi mieć pewność dotyczącą długości pomnika. - Minimalna długość, jaką powinien mieć, to 80-85 metrów, a maksymalnie 115 metrów - ujawnił.