Pani Bieńkowska przyszła na gotowe - stwierdził na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Prezes PiS zarzucił rządowi Tuska, że większość projektów, wykorzystujących środki unijne, była rozpędzona przez nas, a projekty na lata 2007-2013 były już zatwierdzone przez Brukselę. Niestety, jak stwierdził, w 2008 roku większość tych inwestycji zrealizowano tylko na poziomie kilku procent.

Prezes PiS uważa, że kalendarz wydatków środków unijnych dostosowano do względów politycznych. Zarzucił też przyszłej wicepremier, że zrezygnowała z koncepcji zrównoważonego rozwoju, co uderza w mieszkańców tzw. ściany wschodniej. - Krótko mówiąc, pani Bieńkowska nie ma się czym chwalić - podsumował Kaczyński.

Tymczasem Ministerstwo Rozwoju Regionalnego na Twitterze na bieżąco komentowało zarzuty lidera opozycji. - Nie było projektów kolejowych. Dopiero ten rząd zmobilizował kolej do lepszego wydawania środków - napisano na profilu MRR. Rzecznik resortu stwierdził również, że Jarosław Kaczyński pomylił środki z programów informacyjnych z inwestycyjnymi.