Dziennik Gazeta Prawana logo

Ile kosztowało pijaństwo Wiplera? Dziennik.pl dotarł do informacji o kosztach

12 lipca 2014, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przemysław Wipler
Przemysław Wipler /Wikipedia
Ponad 5 tys. zł kosztowało do tej pory postępowanie przygotowawcze w sprawie Przemysława Wiplera, dowiedział się dziennik.pl. Niemal cała kwota poszła na wynagrodzenie biegłych.

Jak wynik z informacji Sądu Okręgowego praca specjalistów kosztowała dokładnie 5 011 zł, zaświadczenie o niekaralności - 50 zł, a ryczałt za doręczenia - 20 zł.

Najdroższy - w przeliczeniu na godzinę - był ekspert z zakresu badań chemicznych, odpowiedzialny za analizę próbek krwi posła. Cztery godziny jego pracy kosztowały 1 510 zł, przy czym kwota ta poza wynagrodzeniem specjalisty obejmuje też badania próbek w Instytucie Sportu.

Dla porównania biegły z zakresu antropologii (zajmuje się np. rekonstrukcją zdarzeń na podstawie materiałów procesowych) dostał 1 338 zł za 20 godzin pracy (blisko 67 zł za godzinę), a biegły z zakresu fonoskopii - 2 162 zł za 72 godziny pracy (około 30 zł za godzinę).

Niewykluczone, że kwoty za ich pracę jeszcze wzrosną, bo jest już gotowy akt oskarżenia przeciwko posłowi. Przemysław Wipler usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności i znieważenia policjantów. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT>>>

- ucina nasze pytania Agnieszka Domańska, rzecznik ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie. 

Sprawa ma związek z wydarzeniami, do których doszło jeszcze w październiku 2013 roku w Warszawie, kiedy Przemysław Wipler opuszczał jeden ze stołecznych klubów. Według policji zachowywał się agresywnie i chciał np. wydawać polecenia funkcjonariuszom. Policjanci twierdzili, że dopiero później zorientowali się, że mieli do czynienia z posłem.

5581370-przemyslaw-wipler-mem.jpg
Przemysław Wipler - mem

Wipler tłumaczył z kolei, że tego dnia dowiedział się, ze jego żona jest po raz piąty w ciąży i postanowił w związku z tym świętować z przyjaciółmi. Po wyjściu z klubu - według jego relacji - włączył się do policyjnej interwencji, która miała związek z inną osobą. Jak zapewniał, sam nie uczestniczył w zajściu. 

-  relacjonował. Wskazywał także, że lekarze stwierdzili u niego m.in. uszkodzenie rogówki i liczne stłuczenia oraz otarcia. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

Badanie krwi, które zostało wykonane w szpitalu, wykazało, że miał 1,4 promila alkoholu w organizmie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Były minister z rządu Kaczyńskiego zatrzymany po pijaku >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj