Prezydent przekonywał na gdańskich obchodach 35. rocznicy porozumień sierpniowych, że i dziś potrzeba Solidarności. - mówił prezydent. Podkreślił, że potrzebna jest też wielka idea, łącząca i budująca poczucie wspólnoty. Taką ideą jest Polska, ale i godność - zaznaczył.
Andrzej Duda dodał, że gdy mówi o odbudowie Rzeczypospolitej, to myśli także o odbudowie godności. - mówił prezydent. Według niego, władza w Polsce musi rozumieć, co to jest solidarność. - zakończył prezydent.
Podczas przemówienia Andrzej Duda nie wspomniał jednak ani słowem o legendzie Solidarności - Lechu Wałęsie. To wywołało oburzenia w mediach społecznościowych, gdzie publicyści wytykali prezydentowi, że nie można mówić o Porozumieniach Sierpniowych, bez wspomnienia o przywódcy związku zawodowego.
W punkt! https://t.co/BQsLZSVHBB
— Jacek Nizinkiewicz (@JNizinkiewicz) sierpień 31, 2015