Dziennik Gazeta Prawana logo

30 tysięcy złotych za noclegi Dubienieckiego i 2 miliony za salę kinową. Wydatki kancelarii Lecha Kaczyńskiego

23 listopada 2015, 11:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marcin Dubieniecki
Marcin Dubieniecki/Agencja Gazeta
Były szef Kancelarii Prezydenta za kadencji Bronisława Komorowskiego broni się przed zarzutami niegospodarności, jakie znalazły się w przygotowanym przez administrację prezydenta Andrzeja Dudy raporcie otwarcia. Jacek Michałowski wytyka, że jego urzędnicy po poprzednikach przejęli kilka dość kosztownych niespodzianek.

- wyjaśnia w "Kontrwywiadzie" RMF Jacek Michałowski i wylicza dalej: - - podkreśla były szef Kancelarii Prezydenta.

Jak przypomina Michałowski, po prezydenturze Lecha Kaczyńskiego znalazł w magazynie kilka szaf pancernych, których Antoni Macierewicz używał w czasie likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. - Za grube pieniądze musieliśmy je otwierać, bo nie przekazano nam kluczy. Trzeba było je rozwiercić - opowiada Michałowski i jak dodaje, szafy były puste.

Był szef Kancelarii Prezydenta podkreśla, że Najwyższa Izba Kontroli sprawdzająca czas prezydentury Bronisława Komorowskiego nie miała żadnych zastrzeżeń do sposobu zarządzania mieniem prezydenckim, a willa w Klarysewie, o której pojawiły się doniesienia, że została spustoszona, miała być przekazana Skarbowi Państwa i dlatego pozbawiono ją wyposażenia.

- tłumaczy Jacek Michałowski. - dodaje.

- podsumowuje były szef Kancelarii Prezydenta.

Tygodnik "ABC" alarmował, że wraz z odejściem prezydenta Bronisława Komorowskiego z majątku prezydenckiego zniknęło wiele przedmiotów, które według dokumentów kancelarii miały zostać zniszczone. Głównie chodziło o sprzęt AGD nie starszy niż trzyletni. Tygodnik "wSieci" pisał natomiast, że willa w Klarysewie została całkowicie pozbawiona sprzętu i wyposażenia. Jacek Michałowski komentował te doniesienia w opublikowanym kilka dni temu liście otwartym:

Trudno nie odnieść się w tym miejscu do najnowszych doniesień, zamieszczonych w jednym z tygodników, które nie licząc się z faktami i obowiązującym prawem, kłamliwie sugerują po raz kolejny, że były Prezydent RP oraz pracujący z nim urzędnicy ukradli przedmioty należące do Kancelarii Prezydenta RP. Jest to bezprawne i bezpodstawne stawianie bardzo poważnych i niemających żadnego uzasadnienia zarzutów.
Niemal całe wyposażenie z Klarysewa trafiło na przestrzeni lat do pozostałych obiektów Kancelarii Prezydenta. Wszystko zostało udokumentowane za pomocą tzw. faktur rozchodowo-przychodowych. Pozostała część wyposażenia w najgorszym stanie została natomiast zlikwidowana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj