- mówił Grzegorz Schetyna w Radiu ZET, zapowiadając swój udział w marszu KOD w obronie Lecha Wałęsy.- tłumaczył lider PO
Uważa on bowiem, że opublikowane materiały z domu Czesława Kiszczaka nie oznaczają końca legendy dawnego szefa Solidarności. - stwierdził.
Zdaniem Schetyny jest też za wcześnie, by wzywać Wałęsę do przeprosin za współpracę z SB - radzi by poczekać na analizy grafologiczne i historyczne. Może się bowiem okazać, że papiery z domu Kiszczaka to esbeckie fałszywki. - wyjaśnił.
Dlatego też krytykuje on Instytut Pamięci Narodowej za publikację dokumentów, zanim zbadali je historycy. To skończy się - jak sugeruje - oczernieniem Wałęsy na świecie, a na sprostowania tych oskarżeń trzeba będzie czekać latami.
Jednocześnie jednak Schetyna liczy na to, że Lech Wałęsa zmieni sposób obrony i nie będzie wrzucał na swój blog tak wiele dziwnych wpisów. - mówił.
Szef PO jest też przeciw rewizji polskiej historii po 1989. Przypomniał politykom PiS, że Lech Kaczyński . Dlatego też powinni oni zrezygnować z oskarżeń, że - mówił.